- Głośniej się nie dało - burknęła Sofi wyjmując wodę z lodówki.
- Sorrki wiesz zapomniałam kłapnąć drzwiami jak ty . - powiedziałam wyrzucając do kosza pusty pojemnik po jogurcie teuskawkowym.
- Kupiłaś mi coś ? -zapytała Clark po tym jak ziewnęła
- Kupiłam wam bikini - powiedziałam i sięgnęłam po swoją torbę , którą położyłam na blacie kuchennym. Kiedy ja otworzyłam zobaczyłam męskie ubrania.
- To nie moje - powiedziałam zamykając ją z powrotem i przekręcając ją do góry nogami żeby zobaczyć kogo ona jest.
- Niall Horan - przeczytała Jasmin - Czy to nie ten sławny piosenkarz z One Direction ?
- No tak - powiedziałam - Czyli ma moją walizkę !
- Trudno prześpij się i zadzwooń do niego. - zaproponowała Sofi
- Tak zrobię - Wyszłam z kuchni kierując się do mojego pokoju. Zabrałam z niego moją piżamę i nową bieliznę. Poszłam do łazienki wziąść odświeżający prysznic. Po nim od razu poszłam spać. Obudziłam się o siódmej i od razu skierowałam się do łazienki. Wysikałam się i umyłam ręce i zęby. W pokoju ubrałam się i rozczesałam włosy.
Weszłam do kuchni i wyjęłam z szafki mussli. Wsypałam je do mojej miski. Zalałam je jogurtem truskawkowym i zjadłam. Puste naczynia włożyłam do zmywarki. Na kartce napisłam że wychodzę i że niewiem kiedy wrócę. Zostawiłam ją na stole . Do ręki wzięłam swój telefon i portfel a do drugiej walizkę Nialla Horana. Kiedy byłam w samochodzie zadzwoniłam na numer telefonu , który był napisany na czarnej walizce. Po dwóch sygnałach ktoś odebrał
- Słucham
- Czesć! Jesteś Niall Horan ?
- Tak i jeśli jesteś fanką żegnam nie mam czasu.
- Nie jestem fanką mam twoją walizkę i chcę odzyskać swoją.
- AAA to zmienia postać rzeczy. Zaraz wyślę ci SMS-em mój adres.
- Dzięki - rozłączyłam się i czekałam chwilę na SMS. Po chwili go dostałam i pojechałam swoim samochodem na podany adres. Po godzinie drogi byłam na miejscu. Przedemną stał duży budynek który miał chyba z dwadzieścia pięter. Zadzwoniłam jeszcze raz.
- To znowu ja możesz wyjść i przynieść mi moją walizkę?
- Jasne już schodzę -powiedział i rozłączył się. Wysiadłam i podeszłam do bagażnika z którego wyjęłam walizkę chłopaka. Po dziesięciu minutach przyszedł blondyn i ciągnął za sobą moją walizkę. Podszedł do mnie.
- Cześć - powiedziałam - Blanka
-Niall - powiedział i podał i moją walizkę - Dzieki że przywiozłaś mi moją walizkę.
- Proszę - powiedziałam i oddałam mu jego własność
- Za wynagrodzenie daj się zaprosić na kawę
-Bardzo chętnie ale nie dzisiaj może jutro ?
- Jasne. Jutro do ciebie zadzwonie
- Okey będę czekać pa - powiedziawszy to włożyłam swoją walizkę do bagażnika i wsiadłam do samochodu odjeżdżając. Wróciłam do mieszkania. w którym było słychać granie telewizora. \
-Cześć wszystkim - powiedziałam i usiadłam na wolnym fotelu. W salonie siedzieli dziewczyny i Ashton,Luke,Calum, Luke, Mikey.
-Cześć - odpowiedzieli - Co u ciebie ?
- Dobrze
- Widzieliśmy cię w telewizji ! - krzyknęła Clark zajadając się chipsami
- Jak to ?
- Jak oddawałaś walizkę Niallowi Horanowi i był podtytuł Czyżby nowa dziewczyna Horana ?
- No co ty ? Nie możliwe - powiedziałam i wzruszyłam ramionami. - Pogadają i zapomną
- Nie sądze - powiedział Calum - Pamiętasz jak wpdłem na jakąś dziewczynę jak szłem - przerwał i popatrzył na mnie kiedy kiwnęłam głową że pamiętam kontynuował - Ile to się ciągnęło chyba z dwa miesiace !
-Dobra czaje . - powiedziałam i poszłam do kuchni zrobić sobie herbaty. - Może ktoś chce herabaty.
Mówiąc to wystawiłam głowę z kuchni.
- Ja chcę - krzyknęli wszyscy razem
- Okey. Czyli osiem
Wyjęłam z szfki osiem kubków i z pudełka wyjęłam osiem saszetek herbaty owocowej. Wstawiłam wodę i czekałam chwilę żeby się zagotowała. Wrzątek wlałam do ośmiu kubków i wzięłam je do salonu. Postawiłam je na szklanym stoliku i poszłąm do kuchni po cukier i łyżeczki.
-To co oglądamy ? -zapytałam kiedy już siedziałam w fotelu z podkulonymi nogami i trzymając w rękach herbatę.
- Gramy w fife - powiedział Ashton
- Możemy wyjść i pokopać piłkę na dworzę na trwie . -zaproponowała Jasmin . Kiedy wszyscy się zgodzili wypiliśmy herbatę i poszłysmy razem z dziewczynami przebrać się w wygodniejsze ciuchy.
- Możemy iść - powiedział Luke zkładając buty.
- Tak - powiedziałam wyjmując z szafy piłkę do nogi. - Idziemy na piechotę
Wszyscy jękneli kiedy to powiedziałam ale zrobiliśmy jak powiedziałam. Po piętnastu minutach byliśmy już na stadionie.
- Dobra więc tak dziewczyny na chłopaków. - zaproponował Mikey
- Oczywiście - powiedziała Sofi - Bramkaż lotny u każdego
- Dobra.
- Kto zaczyna ? - zapytałam kładąc piłkę na środku i stając na przeciwko Hemistinga.
- Dziewczyny mają pierwszejstwo.- powiedział ,a ja kopnęła w stronę Clark , która przyjęła i podała do Sofi, która podbiła do góry i podała do mnie.
- Ej ! - krzyknął Ashton - Czy zawsze musicie oszukiwać ?
- Tak - powiedziała Jasmin podcjodząc do niego i uśmiechając się nie winnie - Oj nie obrażaj się.
-Nie obrażam się - powiedział i w tej samej chwili Luke zabrał mi piłkę.
- Idiota ! - krzyknęłam i zaczęłam biec za nim . Na szczęście do goniłam go i zaczęłam się z nim kiwać.
-Super mecz - powiedział Luke po dwu godzinnym lataniu za piłką .
-Wiem. Wygrałyśmy z wami 4:1 - powiedziałam z uśmiechem
- Nie mów nikomu - powiedział Ashton z uśmiechem ponieważ na jego kolana usiadła Jasmin.
- Wracajmy do domu - powiedziałam wstając z zeimi i otrzepując tyłek.
- My też już pójdziemy - powiedzieli chłopaki i pożegnali się z nami. Każdy poszedł w swoją stronę.
Następnego dnia obudził mnie mój ukochany budzik słyszycie tę ironię ale dobra . Wyłączyłam go i usiadłam na łóżku. Wszystko mnie bolało jakbym tańczyła ponad dwie godziny. Wstałam i z szafy wyjęłam jakieś ciuchy. Poszłam do łazienki umyłam zęby i się wysikałam Po tym ubrałam wcześnij przygotowane ubrania.
Zrobiłam delikatny makijaż i zeszłam do kuchni. Zastałam tam Jasmin i Clark.
- Cześć - powiedziałam i wyjęłam z lodówki wodę i jabłko - Gdzie Sop
- W wytwórni - powiedziała Clark - I zaraz też będę lecieć
Wstała od stołu i pobiegła do swojego pokoju żeby po chwili wrócić i z torebką na ramieniu.
- Ja dzisiaj idę na sesję więc pa
- Pa - powiedziałam i usłyszałam trzaskanie drzwiami. Zjadłam swój jogurt i także wyszłam z mieszkania. Po drodze do mojej pracy czyli sali tanecznej w której mam dzisiaj trening dostałam SMS-a
Niall :Spotkajmy się o 15.30 w kawiarni przed Big Benem
Blanka : Jasne
W tym samym czasie weszłam na salę.Odłożyłam swoją torbę i telefon . Przywitałam się z ludźmi z mojej grupy.
- Zaczynamy. Mam nowe kroki
- Pokaż - powiedziała jedna z moich koleżanek. Wszyscy usiedli i póścili muzykę.
- Cześć - powiedziałam i wyjęłam z lodówki wodę i jabłko - Gdzie Sop
- W wytwórni - powiedziała Clark - I zaraz też będę lecieć
Wstała od stołu i pobiegła do swojego pokoju żeby po chwili wrócić i z torebką na ramieniu.
- Ja dzisiaj idę na sesję więc pa
- Pa - powiedziałam i usłyszałam trzaskanie drzwiami. Zjadłam swój jogurt i także wyszłam z mieszkania. Po drodze do mojej pracy czyli sali tanecznej w której mam dzisiaj trening dostałam SMS-a
Niall :Spotkajmy się o 15.30 w kawiarni przed Big Benem
Blanka : Jasne
W tym samym czasie weszłam na salę.Odłożyłam swoją torbę i telefon . Przywitałam się z ludźmi z mojej grupy.
- Zaczynamy. Mam nowe kroki
- Pokaż - powiedziała jedna z moich koleżanek. Wszyscy usiedli i póścili muzykę.
- I co ? -zapytałam kiedy skończyłam tańczyć.
- Świetne - powiedzieli razem - Mamy kawałek nowego układu.
- No super świetnie teraz ćwiczymy. - powiedziałam i przećwiczyliśmy kroki. Po dwóch godzinach mieliśmy cały układ .
- Dobra na dzisiaj to tyle - powiedziałam i wyszłam z sali biorąc swoją torbę. Była 13.15 teraz musiałam pojechać do Big Bena. Po godzinie drogi byłam na miejscu. Ze swojej sportowej torby wyjęłam pieniądze i telefon. Była godzina 15.19 więc postanowiłam już pójść do tej kawiarni kiedy do niej weszłam Niall już tam był .
-Cześć - powiedziałam i dosiadłam siędo niego
-Cześć ! Co u ciebie ?
- Dobrze właśnie przyszłam tu z treningu . A co u ciebie ?
- Wspaniale za dwa tygodnie jadę w trasę z przyjaciółmi.
- Bardzo się cieszysz ? - zapytałam
- Strasznie. Zobaczyć swoich fanów na żywo
- Przyznam że to jest jeden plus bycia gwiazdą - powiedziałam i później się roześmialiśmy . Po godzinnej rozmowie i wypiciu razem kawy rozeszliśmy się do domu ale umówiliśmy się jeszcze na jutro.